Select Page

Tydzień ze mną #83

Cześć! Post z jednodniowym opóźnieniem, jednak nawet nie miałam czasu, żeby wcześniej się za niego zabrać. Czasami „Tydzień ze mną” będzie pojawiał się w poniedziałki 🙂

PONIEDZIAŁEK
 
 
Poniedziałek zaczynamy zielonym koktajlem, im bliżej ciepłych dni tym większą ochotę mam na właśnie na koktajle, a już niedługo w końcu będą maliny, truskawki, mniaaam 🙂
Porządków wiosennych i sprzątania ciąg dalszy.
WTOREK
 
Pierwszy raz robiłam kruche ciasteczka ze słonecznikiem, wyszły bardzo dobre. Najlepiej przechowywać je po upieczeniu w jakimś zamkniętym pojemniku i dodatkowo włożyć troszkę białego chleba, dzięki czemu troszeczkę zmiękną i łatwiej będzie się je jadło 🙂
Część dnia spędziłam w łóżku lecząc bolącą głowę i zapalenie pęcherza.
 
ŚRODA
 
Po basenie pora na relaks z książką, herbatką i ciasteczkami. Mam ambitne postanowienie jeździć raz/dwa razy w tygodniu na basen, trzeba się trochę poruszać dla zdrowia, a zwłaszcza dla mojego kręgosłupa. Po basenie czułam się fantastycznie, endorfiny zadziałały 😀
 
CZWARTEK
 
 
Wielki Czwartek to oczywiście czas na kościół, sprzątanie, pranie, prasowanie, szykowanie się do wyjazdu.
PIĄTEK
 
 
Postne naleśniki z dżemem 🙂
Późnym południem Droga Krzyżowa i dalsza część Tridum Sacrum, adoracja itp.
SOBOTA
 
 
Sobotni poranek upłynął szybko – rodzinka, pakowanie, święcenie koszyczka z siostrą. Nie wiem, czy Wam o tym pisałam w zeszłym roku, ale u nas koszyczek zjada się na sobotni obiadek, natomiast w Bochni w domu mojego męża zjada się go w niedzielni poranek przy wielkanocnym śniadaniu 🙂
Popołudniu ruszyliśmy w stronę domu Dziadka Karola, później do Bochni, jak zwykle w święta w sobotę zrobiliśmy około 260 km 🙂
Po przyjeździe do teściów – zabawy z dzieciakami, pomoc przy świątecznych przygotowaniach, o 20 udaliśmy się do kościoła na Liturgię Światła oraz Zmartwychwstanie. W mojej wiosce Zmartwychwstanie jest o godzinie 6.00 rano w niedzielę, a u Was? Jestem tego bardzo ciekawa.
Liturgia Światła jak i Zmartwychwstanie było jak co rok w Bochni pięknym przeżyciem, zwłaszcza podczas procesji dookoła kościoła. Słuchając bicie dzwonów, śpiew ludzi, spacerowanie w procesji nocą…
 
NIEDZIELA
 
 
Wielkanocne śniadanie i łamanie się jajkiem.
Przepiękne kwiaty u teściów <3

 

 

Niedziela upłynęła na rozmowach, jedzeniu, zabawie z dziećmi, piciu kawy…
Model Kuba.
Model Adaś.

 

Po południu pojechaliśmy z teściami do brata taty Karola, tam spotkanie z babcią.

 

Klimatyczne okno w pięknej kuchni i wspaniały widok <3
Niedziela minęła szybko, było zabawnie, śmiesznych historii nigdy dość 🙂
Dopiero wieczorem byliśmy w domu, a tam leniwy wieczór spędzony trochę z mamą, trochę na kanapie oglądając nowy serial 🙂
Dziś dzień totalnie upłynął na relaksie i czasie z rodzinką, niestety większość dnia bez Karola, bo musiał iść do pracy 🙁 O leniwym poniedziałku (w sumie nie takim leniwym, bo ten post, zdjęcia do dwóch kolejnych postów się same nie napisały i nie zrobiły :D) przeczytacie za tydzień 🙂
Ten tydzień, jak widać był rodzinny, ‚kościelny’, pracujący. Ten, który się zaczął, a zwłaszcza jutrzejszy dzień będzie bardzo intensywny, trzymajcie kciuki za powodzenie w pewnej sprawie zdrowotnej, oby nowa pani doktor okazała się być kompetentną i miłą osobą, bo żal byłoby jechać 120 km w dwie strony na marne…
Życzę Wam miłego tygodnia i jak zwykle – co u Was? Podzielcie się, jak spędziliście święta!

Autorka

Katarzyna Nowak

Mama, żona, freelancerka, fotograf, grafik, webmaster. Lubi planować. Wielbicielka książek. Na swoich zdjęciach łapie ulotne chwile. Kocha to, co robi i zawsze dąży do spełnienia marzeń.

  • Koszyczek na obiad? CO? Dziwaczna tradycja 😉

    • Katarzyna Nowak

      Nie dziwaczna, po prostu inna, większość osób z mojej wsi, z którymi kiedyś o tym rozmawiałam też je koszyczek po święceniu. Z resztą w Małopolsce, a zwłaszcza w obrębie mojej rodziny mamy wiele zwyczajów, specyficznych słówek itp., uroki mieszkania w różnych miejscach i różnorodność wśród ludzi 🙂

  • J.

    Ciasteczka ciekawie wyglądają 🙂

    • Katarzyna Nowak

      I pysznie smakują 🙂

  • Pracowity tydzień jak widzę. A ciasteczka musiały być przepyszne, mniam 🙂

    • Katarzyna Nowak

      Były, z tego co widzę po instagramie lubisz słodycze, więc polecam upiec, wychodzi około 50 sztuk i podczas czytania świetnie się je podjada 😀

  • Natalia Z

    Jednym słowem, co rodzina/miejscowość, to tradycja inna ;D Wspaniły tydzień. Bardzo ciekawy 🙂
    Pozdrawiam ^^

    • Katarzyna Nowak

      To prawda 🙂 I to jest właśnie piękne, u każdego coś innego 🙂
      Pozdrawiam również!

  • Paula K.

    U mnie też święta spędzone rodzinnie, strasznie szybko zleciały;)

    • Katarzyna Nowak

      To prawda 🙂

  • I nas święta też minęły leniwie i rodzinnie, a po nich postanowiłyśmy ruszyć na małą wycieczkę na zachód.

    • Katarzyna Nowak

      Zazdroszczę, na swoją wycieczkę muszę jeszcze troszkę poczekać. Udanej podróży!

  • Beti G.

    Naprawdę zjadacie koszyczek w sobotę i kiełbaskę też można? Chyba o tym nie pisałaś, u nas tak jak u Karola, z koszyczka każdy dostaje po troszku wszystkiego na niedzielne śniadanie;) Fajne okienko z taką zazdrostką:) Mój Adaś takich nie lubi, więc mam wszędzie rolety:( Też się codziennie wybieram na basen… No i nic z tego, ciągle jestem chora i nie chcę tego pogłębiać:( Trzymam mocno kciuki w zdrowotnych sprawach:*

    • Katarzyna Nowak

      Można 🙂 U nas w domu i w naszej rodzinie, która mieszka nawet w innym mieście też jest tak samo. Myślę, że to kwestia po prostu zwyczajów w danej wsi, rodzinie 🙂
      Ja takie lubię u kogoś, sama u siebie nie znoszę firanek i zasłon, dlatego mam tylko rolety, które robią za firankę, kilka razy je pokazywałam gdzieś na blogu, i to w trzech oknach, bo dwa są dachowe 😀
      Dzięki jeszcze raz :*

  • U mnie też poświęcone produkty je się w niedzielę na śniadanie 🙂 A w sobotę o 22 jest Rezurekcja, w niedzielę już możemy spać do oporu 😀 Jestem ciekawa jak wyglądał u Ciebie Lany Poniedziałek 😉

    • Katarzyna Nowak

      To tak jak u Karola 😀

  • naczytane.blog.pl

    Modele dwaj przystojni 🙂

  • Z czym był ten zielony koktajl? Ja ostatnio piję ciągle zielone ze szpinaku, selera, i innych cudowności.

    • Katarzyna Nowak

      Ja w ciągu jesieni-zimy piję z bananem, płatkami owsianymi, szpinakiem i jarmużem, czasami dodaję gruszkę lub jabłko 🙂