Select Page

Tydzień ze mną #84

Tydzień ze mną #84

 

Cześć! Po kilku dniach niefunkcjonalności bloga wracam z zaległym Tygodniem ze mną i nowym wyglądem strony. Zmieniło się wszystko – przejście na WordPressa (na którym pracuje mi się o niebo lepiej, niż na blogerze, planuję wkrótce napisać o tym wpis, bo żałuję, że zrobiłam to tak późno), wygląd bloga. Najwięcej czasu poświęciłam na poszukiwanie szablonu idealnego, co wcale nie jest takie łatwe. Jeszcze wiele poprawek przede mną głównie w poszczególnych postach, ale to są raczej małe rzeczy, których pewnie większość z Was nie zauważy. Nie ma już powodu, aby blog był zamknięty, ponieważ te małe rzeczy nie utrudniają funkcjonowania strony, najważniejsze są zrobione – własny hosting i nowy wygląd. Jednak każdy bloger wie, jak bardzo denerwują takie małe niedokończone sprawki blogowe 🙂 Zmieni się też wkrótce jeszcze kilka rzeczy i nareszcie być może pod koniec kwietnia/początek maja będę mogła Wam o tym napisać, póki co mam mało czasu, ale postaram się w miarę możliwości być aktywna tutaj, jak i na Waszych blogach, co niestety sprawia mi trudność, o czym prawdopodobnie wiecie. Proszę o wyrozumiałość 🙂 Mam nadzieję, że odnajdziecie się na nowej odsłonie bloga, napiszcie mi koniecznie, jak Wam się podoba! 🙂 Za pomoc przy przenoszeniu dziękuję mojemu mężowi, bez niego na pewno nie byłoby to takie proste 🙂

PONIEDZIAŁEK

015

Poniedziałek Wielkanocny spędzony niestety w większości bez Karola, który musiał pracować 🙁 Po kościele więc napiliśmy się z rodzicami i siostrą pysznej kawy. Lubię takie leniwe, spokojne, kawowe poranki….

01

Chwila na odpoczynek i błogie lenistwo. Po południu udaliśmy się na cmentarz i kawę do drugiej babci oraz rodzeństwa taty.

02

Później czas upłynął nam na wspólnym spędzaniu czasu – np. na grze w remika 🙂

WTOREK

Wtorek był dniem dość napiętym.

014

Wczesna pobudka, odwiezienie Karola do pracy, bo potrzebowałam auto, żeby podjechać w jedno miejsce i ogarnąć kilka spraw, badania, etc.

04

Wpadła do mnie też przyjaciółka na krótkie pogaduchy i sesję zdjęciową.

07

Po efekty zapraszam na wpis – „…co widzisz dobrego, gdy zamkniesz oczy?”

Później pojechałam do lekarza oddalonego ode mnie ok. 70km, nie wiem czy słyszeliście w radio, ale w okolicach Modlniczki i Balic były okropne korki, dlatego jechałam do Słomnik (może ktoś stamtąd pochodzi? 🙂 ) poprzez wsie. Szczególnie zachwyciła mnie wioska Skała, po prostu przepiękna, skały naprawdę robią wrażenie i mam nadzieję, że już w niedługim czasie udam się i tam, i do Ojcowa na krótką jednodniową wycieczkę 🙂

05

Po Słomnikach z siostrą (była tak miła, że ze mną pojechała) podjechałyśmy odebrać Karola od kolegi, do domu dotarłyśmy późnym wieczorem. Niestety końcówka dnia po wizycie u lekarza nie była zbyt przyjemna, czasami po prostu ma się złe dni, zwłaszcza, gdy słyszy się dość niepewne informacje odnośnie własnego stanu zdrowia. Badania w trakcie, więc tak naprawdę po części nie wiemy, co to jest.

ŚRODA

08

W środę rozłożyły mnie zatoki oraz utrata głosu, więc większość dnia wyglądała, jak na załączonym obrazku. Ponadto ogarniałam kilka spraw, jedne były przyjemne, drugie mniej. Zauważyłam, że niektórym przychodniom (prywatnym!) w ogóle nie zależy na reputacji, nie starają się zatrzymać swoich pacjentów, kompletnie nie rozumiem tego zachowania. Nie chcę tutaj nikogo posądzać, bo żebyście zrozumieli moją sytuację musiałabym się tutaj dość rozpisać na temat mojego zdrowia, a chyba nie chcę tego robić, bo byście się uśmiali z naszej służby zdrowia… Zastanawiam się też czasami, czy tylko ja mam takiego pecha jeśli chodzi o dobór lekarzy. Na szczęście w Słomnikach trafiłam na przemiłą i kompetentną panią doktor, mam nadzieję, że to już będzie mój stały lekarz.

CZWARTEK

03

Czwartek jak i środa upłynęła na obróbce zdjęć z sesji oraz przygotowywaniem wpisu na ten temat.

06

Na obiad pyszne risotto.

PIĄTEK

016

Przesłanie na kwiecień, na pewno się przyda, bo to będzie świetny, ale momentami ciężki miesiąc.
09
Nawet na krótkich włosach da się zapleść „dutch braid” 🙂 Fryzura szybka i idealna dla osób, którym notorycznie wypadają włosy, efektowniejsza niż kucyk 🙂

Po południu zaczęliśmy z Karolem przenoszenie bloga, wieczorem zawitali do nas i rodziców goście, więc wieczór upłynął nam w radosnej atmosferze.

SOBOTA

010

W sobotę rano udaliśmy się na badania krwi. Jeśli jesteście z Krakowa lub okolic i potrzebujecie na własną rękę zrobić badania to polecam Pradid na Siemaszki, bardzo miłe panie, ceny jak to ceny dla jednych wysokie, dla innych niskie, wyniki przesyłane na maila w ekspresowym tempie, jedynie w sobotę może być troszkę więcej osób, ale jak chodziłam kiedyś w ciągu tygodnia to praktycznie zero kolejek, nigdy nie stałam tam dłużej niż 5-10 minut.

Po powrocie do domu… ogarnianie domu, mycie samochodu, wymiana opon, obowiązki domowe etc.

012

Wieczorem ognisko, czyli sezon na kiełbaski rozpoczęty. Ognisko było świetne, impreza „dresiarska” 😀

011

NIEDZIELA

017

Rano kościół, później ogarnianie bloga – szablon, grafika etc. Po południu pojechaliśmy do Molo i czas spędziliśmy po prostu wspaniale! Zrobiłam kilka fajnych zdjęć (niestety nie lustrzanką, aj chyba muszę zacząć częściej ją ze sobą nosić) i świetnie spędziliśmy czas, dlatego napiszę i pokażę zdjęcia w osobnym poście, jeszcze w tym tygodniu 🙂

Po powrocie znów ogarnianie bloga, czas z rodziną itp.

A jak Wam minął tydzień? Koniecznie napiszcie! W końcu zawitała wiosna, aż chce się żyć <3

Autorka

Katarzyna Nowak

Mama, żona, freelancerka, fotograf, grafik, webmaster. Lubi planować. Wielbicielka książek. Na swoich zdjęciach łapie ulotne chwile. Kocha to, co robi i zawsze dąży do spełnienia marzeń.

  • Paula K.

    W Słomnikach mój mąż ma rodzinę, więc Skała i Ojców to miejscowości, przez które zawsze przejeżdżamy, jeździliśmy tam kiedyś na wycieczki, bo mamy blisko.
    U nas rozpoczęty sezon na grilla, aż nie do uwierzenia, przecież to kwiecień;)
    Podoba mi się nowy wygląd, muszę się tylko przyzwyczaić do nowej czcionki, wydaje mi się jakaś taka malutka, a przecież sama taką mam;)

    • Katarzyna Nowak

      O widzisz! 🙂
      Dokładnie, od kilku dni pogoda iście letnia :))
      Zwiększyłam odrobinę czcionkę i zmniejszyłam zdjęcia, mam nadzieję, że teraz jest lepiej 🙂

      • Paula K.

        Jest lepiej:)

  • Podobają mi się te zmiany 🙂 Ale przez to, coraz bardziej kuszą zmiany na moim blogu 😛
    Wiosna dodaje energii, wreszcie mam ochotę na spacery i uporządkowanie wielu spraw 🙂
    Powodzenia w Twoich przejściach z lekarzami!

    • Katarzyna Nowak

      Dzięki 🙂 Haha, to zawsze tak działa 😀
      Ja tak samo, rano budzę się przed 6 zupełnie sama, nawet mi budzik niepotrzebny 😀
      Dzięki 🙂

  • Diana Górska

    Zmiany wyszły na dobre, zdecydowanie! 🙂

    • Katarzyna Nowak

      Cieszę się 🙂

  • Na pierwszy rzut oka – piękny szablon. Widać, że kręci Cię fotografia 🙂 Wszystkie przyciski i gadżety wyglądają na przydatne, bardzo podoba mi się ten do wyszukiwania kategorii. prosty i funkcjonalny 🙂
    Rozumiem, że własny hosting oznacza, że jużna zawsze zostajesz w blogosferze? 🙂
    Przykro mi z powodu tego Twojego zdrowia. Służba zdrowia jest jaka jest, wszędzie jest tak samo, bo nawet jeśli trafisz na przychodnię, która dba o pacjentów i wszyscy są podejrzanie mili, może się okazać, że jakość usług jest słaba…
    Piękny warkocz, zrób tutorial jak go zrobić 🙂

    • Katarzyna Nowak

      Dzięki za miłe słowa 🙂 Też bardzo mi się podoba ten widget z kategoriami 🙂
      Haha 😀 pewnie tak, stwierdziłam, że jednak nie wytrzymałabym bez blogów, mimo wszystko. Wiem, że jestem nieobecna na innych, często czytam na telefonie gdzieś w biegu, ale zapominam potem skomentować. Jak skończy się kwiecień i minie połowa maja to będę mieć więcej czasu (łudzę się). Mam teraz bardzo gorący okres w życiu.
      Najbardziej boli mnie to, że ta przychodnia była prywatna, więc płaciłam tam co miesiąc bądź co bądź 160 zł! I na co? Na marne, bo dwa razy tyle wydałam teraz na specjalistkę, która mam nadzieję mnie doprowadzi do pionu. NFZ-tu unikam jak ognia, bo gdybym posłuchała państwowych lekarzy już dawno chyba bym leżała w grobie.
      Postaram się, choć to właściwie bardzo proste 😀

      • W grobie to może nie, ale na pewno traktowano by Cię jak hipochondryczkę (taki tekst usłyszałam, gdy poszłam do lekarza z moimi wiecznymi bólami głowy). Lekarze bagatelizują objawy, jesli na pierwszy rzut oka wygląda się zdrowo. Trzymam kciuki, by nowa lekarka okazała się dobra i profesjonalna.

        • Katarzyna Nowak

          2 tygodnie po moim urodzeniu lekarz z przychodni w mojej wsi chciał mi podać bardzo silny zastrzyk na zapalenie ucha, którego bym nie przeżyła, gdyby nie pielęgniarka już by mnie tu nie było. Trzy lata temu przeszłam multum badań – od eeg po rezonasne itp., byłam u wielu specjalistów, po wszystkim trafiłam do neurolog, która po otrzymanych wynikach przepisała mi leki na padaczkę, gdy chorowałam na hashimoto; receptę wypisała, leków nie kupiłam na całe szczęście.
          Jeśli Ciebie boli głowa (współczuję bardzo) to nie słuchaj lekarzy, sama wiesz, że Cię boli, a oni jeśli uważają Cię za hipohondryczkę to są po prostu nienormalni. Bóle głowy mogą być po prostu bólami, okropną migrenę lub trudną do zdiagnozowania chorobą albo początkiem czegoś gorszego. Koniecznie znajdź przyczynę, bo na pewno taka jest. Mogę polecić Ci lek solpadeine najlepiej do rozpuszczania w wodzie, jest ohydna, ale mi pomaga od zawsze.
          Dzięki 🙂

          • Twoja historia jest przerażająca! Dobrze, że Bóg nad Tobą czuwa i oby było tak dalej.
            Głowa boli mnie od zawsze, wieć w zasadzie traktuję to już jak stały element życia. Solpadeiny nie znam, za to notorycznie biorę ibuprom zatoki, bo tylko on mi pomaga. I staram się nie przejmować 🙂

  • Maleńka! Ta nowa domena… super!! 😀
    Cieszę się, że podjęłaś taką decyzję, bo teraz blog wygląda 2x piękniej!
    Trzymaj się!

    • Katarzyna Nowak

      Miło mi to słyszeć :))

  • Ale tu teraz pięknie 🙂
    Służba zdrowia, no cóż. Rozchorowałam się, straciłam głos, w weekend zjazd na studia. Egzaminy, pasowało by iść. Idę do lekarza, a bezradna pani nie wie co przepisać kobiecie w ciąży. Wyszłam z syropkiem na alkoholu, po przeczytaniu ulotki stwierdziłam, że ja się tego nie napiję. Dobrze, że po drodze zahaczyłam o Rossmanna, a tam cała seria dla kobiet w ciąży na przeziębienie- Prenalen. Wykupiłam wszystko, same witaminki. Wprawdzie malina w połączeniu z czosnkiem daje ciekawy efekt smakowy ale działa. Tylko czemu muszę sama to wiedzieć i sama się leczyć?
    Życzę ci żeby wszystko jak najszybciej się wyjaśniło i było dobrze 🙂

    • Katarzyna Nowak

      Dziękuję 🙂
      No właśnie, oto przykład polskich lekarzy… Kobiecie w ciąży syrop z alkoholem?! PARANOJA po prostu. Przecież ta pani lekarz w ogóle nie powinna mieć takiego tytułu! A potem się dziwią, że ludzie wyczytują w necie objawy i przychodzą z gotową diagnozą, a co innego robić, jak lekarza nie wiedzą, jaka choroba albo jakie leki podać? To jest według mnie paranoja. Nie wiem, czemu… Ja już chyba nigdy nie zaufam lekarzowi bezgranicznie, bo wielu z nich mnie boleśnie zawiodło, gdyby dużo wcześniej wykryli to, co być może teraz mi dolega prócz tarczycy wszystko byłoby ok i byłabym leczona. Obecnie wydaję fortunę na badania, lekarzy i diagnozę. Czy będzie dobrze? Wiem, że czeka mnie kilku miesięczne leczenie, które do łatwych nie należy, ale trzeba z tym żyć, nie mam innej opcji. 🙂

      • No właśnie, najważniejsze to żyć.Widać, że cieszysz się życiem, robisz po swojemu a to chyba najważniejsze 🙂

  • Jeśli chodzi o ostatni tydzień, to wyjazdowo. Byłyśmy w końcu w zachodniej Polsce, potem sprawy blogowe, studenckie, kończymy pisać prace magisterskie. Gratulujemy przeniesienia się na WP, szablon wygląda bardzo minimalistycznie i schludnie 🙂

    • Katarzyna Nowak

      Zazdroszczę, bo też marzę o zachodniej Polsce 🙂
      Dzięki 🙂

  • Pięknie się tu u Ciebie zrobiło Kasiu :). Ależ mi narobiłaś ochoty na kiełbaski z ogniska…
    Pozdrawiam!

    • Katarzyna Nowak

      Dziękuję bardzo 🙂
      Jest przepyszna 🙂
      Pozdrawiam również!

  • Pingback: Tydzień ze mną - Lifestyle | Świat Kasiencjusza()