• Byłam na Gibraltarze już jakieś 10 lat temu i pamiętam, że magotki siedziały w jednym miejscu, całkiem grzecznie i chyba byłam nawet trochę zawiedziona 😉 U Was widzę, że szalały 🙂

    • Katarzyna Nowak

      Teraz na pewno nie siedzą grzecznie; szalały, aż za bardzo 😀

  • Wjazd kolejką faktycznie dość drogi. Może kiedyś uda nam się zwiedzić Giblartar.

    • Katarzyna Nowak

      Trzymam za to kciuki 🙂

  • Piękne zdjęcia, ten brak pogody dodał im tajemniczości. Nie słyszałam o magotach na Gibraltarze, zato złośliwość małpek poznałam w Azji 😉

    • Katarzyna Nowak

      Dziękuję 🙂 Zazdroszczę wizyty w Azji! Gdzie dokładnie byłaś? 🙂

  • Mogoty faktycznie wymagają instrukcji obsługi:)
    Super zdjęcia:)

    • Katarzyna Nowak

      Oj tak, współczuję przede wszystkim właścicielom samochodów (np. myca), które są zaparkowane na terenie “domu” magotów. Zdziwiło mnie też to, że magoty z rury wydechowej zjadały te opary/wydzieliny, bardzo zabawnie to wyglądało 🙂
      Dziękuję 🙂

  • Ale mają groźne miny, ale i tak są słodkie , takie małe rozrabiaki 😀

  • J.

    Wygląda świetnie :). Też bym się chciała tam wybrać 🙂